Wyszukiwanie z AI otwiera kolejne miejsca kontaktu z klientem, ale wdrożenia mają różny zasięg i termin. Google rozszerza reklamy w AI Mode, udostępnia deweloperom podgląd platformy Connected Apps, a razem z OpenAI zapowiada prostszy sposób wyrażania preferencji dotyczących trenowania modeli na treściach stron.
W „Marketingu bez szumu” od Enobo wybieramy trzy wiadomości z 26 października–1 listopada 2026 r. Dla firm najważniejsze są granice: co już udostępniono na wskazanych rynkach, co wymaga udziału w programie, a na co trzeba jeszcze poczekać. Z tych różnic wynikają konkretne zadania dla SEO, reklam i zespołów rozwijających ofertę.
Co ogłoszono? 30 października Google zapowiedziało obsługę wspólnego sygnału preferencji w robots.txt, opartego na pracach grupy AIPREF w IETF. Właściciel strony ma dzięki niemu przekazywać wybór dotyczący trenowania AI wielu uczestniczącym dostawcom, ograniczając konieczność utrzymywania osobnych instrukcji dla każdego z nich.
Termin ma znaczenie. Google celuje w obsługę nowego mechanizmu w 2027 r. OpenAI w komunikacie z tego samego dnia zapowiada wdrożenie w kolejnych miesiącach i dalsze respektowanie dotychczasowych reguł dla swoich robotów. Obie firmy opisują przyszłe wdrożenia; istniejące kontrole mają nadal działać.
Znaczenie dla firmy. W serwisie z dużą bazą poradników lub autorskich opisów produktów utrzymanie reguł dla kolejnych dostawców staje się zadaniem organizacyjnym. Wspólny sygnał może ten proces uprościć. Nie należy jednak utożsamiać decyzji o trenowaniu modeli z całą strategią obecności firmy w wyszukiwaniu i odpowiedziach AI.
Przykład: sklep chce zachować dostępność poradników dla klientów szukających produktów, a jednocześnie uporządkować zasady wykorzystania treści przez dostawców modeli. Najpierw powinien określić cele i przejrzeć obecne reguły. Ogólna blokada robotów, wdrożona bez rozróżnienia ich funkcji, może utrudnić realizację celów widoczności.
Co warto zrobić teraz? Przygotuj wykaz aktualnych reguł robots.txt i ustal, kto zatwierdza zmiany. Oddziel dostęp wyszukiwarki od preferencji wobec poszczególnych dostawców AI. Zapisz uzasadnienie biznesowe każdej decyzji, a wdrożenie nowego sygnału zaplanuj po potwierdzeniu jego obsługi. Przy budowaniu widoczności w AI taka dokumentacja jest bardziej użyteczna niż dopisywanie reguł wyłącznie na podstawie nagłówka wiadomości.
Co się zmieniło? W komunikacie z 28 października Google ogłosiło rozszerzanie reklam w AI Mode na Australię, Kanadę, Indie, Kenię, Malezję, Nową Zelandię, Nigerię, Pakistan, Filipiny i Singapur. Na IV kwartał 2026 r. zapowiedziano kolejne lokalizacje, między innymi Brazylię, Meksyk i Wielką Brytanię.
Równocześnie Google ogłasza reklamy przy kolejnych pytaniach w rozmowie, określane jako multiturn ads, w USA. Reklamy mają być oznaczone jako sponsorowane. Polski nie ma w ogłoszonej puli dziesięciu rynków, a zapowiadanych lokalizacji nie należy traktować jako już uruchomionych.
Znaczenie dla e-commerce. Dla polskiego sklepu sprzedającego na wymienionych rynkach to sygnał do przeglądu strategii zagranicznej. Oferta musi odpowiadać na bardziej szczegółowe potrzeby klienta: zastosowanie produktu, wariant, budżet czy termin dostawy. Sama obecność na nowej powierzchni reklamowej nie zastępuje zgodności oferty z tym kontekstem.
Przykładowo użytkownik wybierający walizkę może doprecyzować rozmiar bagażu i długość wyjazdu. Strona docelowa powinna pozwolić łatwo sprawdzić wymiary, wagę i dostępność konkretnego wariantu. To ilustracja potrzeby informacyjnej, nie deklaracja sposobu wyświetlenia reklamy konkretnego sklepu.
Nasza rekomendacja: sprawdź docelowy kraj i dostępne opcje na koncie, aktualność stron produktowych oraz poprawność pomiaru zakupów. Ustal kryteria oceny ewentualnego testu, uwzględniając rentowność zamówienia i jakość ruchu. Rozwój kampanii Google Ads powinien opierać się na tych danych, a nie na samym pojawieniu się nowego formatu. Komunikat nie uzasadnia automatycznej zmiany budżetu ani obietnicy niższego kosztu pozyskania klienta.
Co udostępniono? 28 października Google ogłosiło podgląd Connected Apps Platform. To wspólne miejsce budowania i zarządzania aplikacjami dla Search oraz aplikacji Gemini. Deweloperzy mogą przygotować integrację, zarejestrować ją, przetestować i zgłosić do oceny. Dostęp jest otwierany etapami, a kolejne rynki i produkty mają być dodawane w następnych miesiącach.
To ważne rozróżnienie dla właściciela firmy: istnieje ścieżka zgłoszenia integracji, ale sam komunikat nie potwierdza powszechnej dostępności każdej usługi w Polsce. Google opisuje także rozbudowę integracji partnerskich, przy czym część działa już w Gemini, a wejście do Search jest dopiero planowane.
Dlaczego warto to obserwować? W takim modelu użytkownik może przechodzić od pytania do wykonania zadania w połączonej usłudze. Dla firmy rezerwacyjnej lub sprzedawcy biletów oznacza to potrzebę udostępniania wiarygodnych informacji o terminach, cenach i warunkach. Podłączenie systemu nie naprawi danych, które są nieaktualne lub sprzeczne.
Wyobraźmy sobie firmę organizującą wydarzenia. Przed planowaniem integracji warto ustalić, skąd pobierana jest dostępność, jak potwierdza się rezerwację i co dzieje się przy błędzie. Klient powinien wiedzieć, czy tylko sprawdza ofertę, czy wykonał już wiążącą czynność. To przykład analizy procesu, nie opis gotowego wdrożenia klienta Enobo.
Co zrobić? Wybierz jeden proces, który realnie ułatwia klientowi zakup lub rezerwację. Oceń jakość danych, sposób potwierdzania operacji oraz koszt utrzymania integracji. Dopiero potem weryfikuj kryteria programu i dostęp dla wybranego rynku. Nie każda firma potrzebuje od razu własnej aplikacji; dla wielu pierwszym zadaniem pozostają czytelna oferta i sprawny zakup na stronie.
W poprzednim wydaniu omawialiśmy bezpieczeństwo stron i kontrolę materiałów reklamowych. Obecne wiadomości dokładają kolejny element: świadome zarządzanie tym, jak firma udostępnia treści, ofertę i funkcje w nowych kanałach.
Potrzebujesz ocenić, które z tych zmian mają znaczenie dla Twojego sklepu? Porozmawiaj z Enobo o priorytetach SEO/SEM, jakości danych i pomiarze, zanim zaplanujesz kolejne wdrożenie.
Wojciech Bogusz